W czwartek w Biurze Prezydenta Ukrainy odbyła się narada o rozwoju relacji z Polską. Spotkaniu przewodniczył szef Biura Kyryło Budanow, a wzięli w nim udział deputowani, urzędnicy i eksperci zajmujący się stosunkami z Warszawą. O wnioskach poinformowała na Facebooku jego zastępczyni Iryna Wereszczuk.
„Łączą nas z Polakami wspólne interesy w dziedzinie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo jest podstawą. Fundamentem naszego partnerstwa powinien być pragmatyzm w sprawach bezpieczeństwa” napisała Wereszczuk. Według niej na pierwszy plan trzeba wysunąć współpracę wojskową i partnerstwo przemysłów obronnych.
Obronność przed historią
Wereszczuk argumentuje, że silne partnerstwo w przemyśle obronnym da impuls także współpracy gospodarczej w sektorze cywilnym. To z kolei ma stworzyć podstawę dla więzi kulturalnych i humanitarnych. Taka współpraca musi jednak mieć „systemowy charakter i dużą skalę”, a do tego potrzeba „woli politycznej i codziennej, starannej pracy”.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełWcześniej rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj powiedział, że Ukraina chce, aby listopad stał się miesiącem normalizacji w stosunkach z Polską. Kijów zapowiada intensyfikację kontaktów jeszcze w tym miesiącu.
Spór o rok Szuchewycza we Lwowie
Tło narady to uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła rok 2027 rokiem UPA i jej dowódcy Romana Szuchewycza. Wereszczuk już 21 października apelowała do radnych o powstrzymanie się od decyzji szkodzących relacjom z Polską i podkreślała, że na napięciach korzysta tylko Rosja.
Polska odpowiedziała stanowczo. Szef MSZ Radosław Sikorski podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych radnego Swiatosława Szeremety, autora pomysłu. Zakaz wjazdu do Polski i innych państw strefy Schengen ma obowiązywać pięć lat. Ukraińskie MSZ przyznało, że uchwała radnych przynosi skutki odwrotne do zamierzonych.
UPA pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów między oboma państwami. Polska uznaje zbrodnie na Polakach na Wołyniu z 1943 roku za ludobójstwo, a na Ukrainie OUN i UPA bywają postrzegane jako symbol walki o niepodległość.
Wspólny interes w tle wojny
Kontekst bezpieczeństwa jest dla obu stron namacalny. Jeszcze niedawno opisywaliśmy ewakuację z okupowanych Ołeszek po lokalnym rozejmie, a tydzień wcześniej rosyjski dron uderzył w peron dworca w Dnieprze. W Polsce z kolei świeżo pamiętamy alarm Straży Granicznej na granicy z Rosją tuż po północy.
Na razie nie wiadomo, jakie konkretne propozycje Kijów przekaże Warszawie. Wereszczuk nie podała terminów ani nazwisk rozmówców po polskiej stronie. Strona polska nie odniosła się jeszcze publicznie do wniosków z narady.
Do końca listopada powinno być widać, czy zapowiedź normalizacji przełoży się na rozmowy na poziomie ministrów i konkretne decyzje w sprawach obronnych.
















