W środę 4 listopada Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w składzie siedmiu sędziów pozostawił bez rozpoznania pytanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Krakowski sąd pytał, czy przepisy o aktach stanu cywilnego pozwalają na transkrypcję, czyli wpisanie do polskiego rejestru, zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice figurują osoby tej samej płci.
Kim jest Zosia
Chodzi o Sofię, zwaną Zosią, która ma dziś 8 lat. Jest córką Polki i Irlandki, urodziła się w Hiszpanii. Tam dostała akt urodzenia i tymczasowy paszport. O wpisanie hiszpańskiego dokumentu do polskich ksiąg kobiety zabiegają od 2019 roku, gdy polski urząd odmówił transkrypcji. Odmowę zaskarżył do sądu Rzecznik Praw Obywatelskich.
Krakowski sąd uznał wtedy, że jest związany uchwałą NSA z 2019 roku, która nie dopuszcza takiego wpisu, więc nie może rozstrzygnąć na korzyść dziecka. Zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Według relacji PAP trybunał wskazał m.in., że państwo, którego obywatelem jest dziecko, musi wydać mu dowód tożsamości lub paszport bez wcześniejszej transkrypcji aktu urodzenia. W 2024 roku krakowski sąd skierował pytanie do NSA.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełDlaczego NSA nie odpowiedział
Sędzia Arkadiusz Despot-Mładanowicz wyjaśnił w uzasadnieniu, że pytanie sądu pierwszej instancji zostało sformułowane w niewłaściwy sposób, co uniemożliwiło odniesienie się do niego.
Pełnomocnicy matek, mec. Anna Mazurczak i mec. Paweł Knut, oceniają to krytycznie. „Sąd mógł wydać orzeczenie merytoryczne, ale po prostu od niego uciekł”, przekazali po posiedzeniu, według PAP. Mazurczak zwróciła uwagę, że ten sam sąd dopuścił transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci, a według sądu dzieci mogą podróżować na podstawie aktu urodzenia, choć w praktyce, jak mówiła, jest to niemożliwe.
Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Anna Błaszczak-Banasiak podsumowała w rozmowie cytowanej przez RMF24: „Zosi jak nie było, tak nie ma w polskich aktach stanu cywilnego”.
Co dalej
Sprawa wraca do WSA w Krakowie. Mazurczak zapowiedziała, że pełnomocnicy będą namawiać ten sąd, by nie stosował uchwały NSA z 2019 roku. Ich zdaniem jest ona niezgodna z prawem Unii Europejskiej, bo narusza prawo do życia prywatnego i rodzinnego oraz ogranicza swobodę przemieszczania się.
Jak podaje RMF24, w Polsce żyje około 50 tys. dzieci w tak zwanych tęczowych rodzinach. Merytorycznego rozstrzygnięcia nadal nie ma, więc sytuacja prawna Zosi i innych dzieci w podobnej sytuacji pozostaje bez zmian.
Spory o prawo i sądy toczą się w kraju na kilku frontach. Tego samego dnia Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki podpisał pięć ustaw, w tym o umorzeniu długów wobec ZUS, a w tle trwa polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny między premierem a prezydentem.
















