Przejdź do treści

Czwartek, 5 listopada 2026 Imieniny: Elżbieta, Florian, Jakub

EUR 4,3916-0,22% USD 3,9101+0,01% CHF 4,7844-0,08%

Warszawa 9°C Sprawdź prognozę na jutro

Spór o Trybunał

Reset konstytucyjny w sprawie TK. Kosiniak-Kamysz zapowiada nowy skład Trybunału

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił w czwartek projekt zmiany konstytucji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Zakłada on wygaszenie mandatów obecnych sędziów i jednorazowe wyłonienie nowego składu. Żeby projekt trafił do Sejmu, potrzeba 92 podpisów posłów.

W skrócie

  • Kosiniak-Kamysz zaproponował „nadzwyczajne odnowienie składu” TK przez nowy artykuł w konstytucji.
  • Nowi sędziowie mieliby kadencje 3, 5 i 9 lat, a decyzję podjęłoby Zgromadzenie Narodowe większością 3/5.
  • Do złożenia projektu potrzeba 92 podpisów, PSL ma ich zebrać z pomocą środowiska Szymona Hołowni.
  • Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówi, że „nie widzi potrzeby resetu”.
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL i wicepremier
Fot. Krzysztof Niedziela (Verconer) / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons

Projekt przedstawił w czwartek 5 listopada szef PSL i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu. Jak mówił, chodzi o rozwiązanie, które „nie wskazuje, kto wygrywa dziś w sporze o TK”, ale ma uspokoić sytuację w obliczu zagrożeń ze wschodu.

Spór o Trybunał trwa od kilku dni. Pisaliśmy o nim, gdy sędzia ogłosiła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa TK, a w środę premier Donald Tusk zaproponował prezydentowi rozmowę w cztery oczy.

Co zakłada projekt

Według Polsat News i RMF24 do konstytucji miałby trafić jeden nowy artykuł z kilkoma punktami. Pozwalałby on wygasić mandaty urzędujących sędziów Trybunału. TVN24 podaje, że dostaliby oni status sędziów TK w stanie spoczynku.

Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Nowy skład byłby jednorazowy. Sędziowie zostaliby powołani na kadencje trzy, pięć i dziewięć lat. Później wróciłaby procedura wyboru opisana dziś w konstytucji, albo lepsza, „jeżeli będzie taka większość”, jak powiedział wicepremier.

O skorzystaniu z nowego przepisu decydowałoby Zgromadzenie Narodowe, czyli posłowie i senatorowie razem. Wniosek kierowałaby do niego Krajowa Rada Sądownictwa, bo, jak tłumaczył Kosiniak-Kamysz, nie wolno skracać kadencji sędziów bez ich udziału.

Skąd 336 głosów i 92 podpisy

Zmiana wymaga większości 3/5 głosów, czyli 336 posłów i senatorów. Wicepremier zaznaczył, że to więcej niż ma jakakolwiek koalicja, więc rozwiązanie wymusza współpracę. Kandydatów zgłaszałby marszałek Sejmu, ale najpierw musiałby uzyskać potwierdzenie od prezydenta.

Żeby projekt trafił do Sejmu, potrzeba 92 podpisów posłów. Kosiniak-Kamysz mówił, że podpisy złożą politycy PSL, a rozmowa ze środowiskiem Szymona Hołowni była „bardzo dobra”. Zaapelował też do Konfederacji i Rozwoju Plus, które deklarowały chęć zmian w konstytucji.

„To teraz PSL sprawdza, czy to były tylko słowa, żeby zagrać pewną pozę w teatrze politycznym, czy realna rola”, powiedział Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu.

Marszałek Sejmu: nie widzę potrzeby resetu

Włodzimierz Czarzasty powiedział na czwartkowej konferencji, że o planie PSL został poinformowany, ale szczegółów nie znał. Dodał, że sam „nie widzi potrzeby resetu”, bo w sprawie TK jego zdaniem „jest wprowadzana normalność”, choć dla niektórych bolesna.

Na razie nie wiadomo, czy projekt zbierze wymagane podpisy ani jak zareaguje Pałac Prezydencki. Kolejnym krokiem będzie złożenie dokumentu w Sejmie, a dopiero potem ewentualne głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym.

Źródła

Kacper Jabłączyk

O autorze

Dziennikarz, Polska

Kacper Jabłączyk to dziennikarz newsowy Dziś w Polsce. Na bieżąco opisuje najważniejsze informacje z Polski i ze świata, od pilnych komunikatów po wydarzenia, które w ciągu kilku minut stają się tematem dnia. Relacjonuje to, co dzieje się tu i teraz, i szybko pokazuje, jak wpływa...

Zobacz także