Sejm uchwalił w czwartek nowelizację trzech ustaw podatkowych: o PIT, o CIT i o ryczałcie. To drugie podejście, bo poprzednia wersja utknęła po poprawkach Senatu. Za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 207, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Co zmienia się w PIT
Pierwszy próg podatkowy rośnie ze 120 do 130 tys. zł, a stawka w tym progu zostaje na poziomie 12 proc. Powstaje też zupełnie nowy próg: dochody powyżej 130 tys. zł do 150 tys. zł obejmie stawka 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł pozostaną opodatkowane stawką 32 proc.
Z naszych obliczeń wynika, że osoba z rocznym dochodem 130 tys. zł zapłaci o 2 000 zł mniej niż obecnie, bo 10 tys. zł będzie opodatkowane 12 proc. zamiast 32 proc. Przy dochodzie 150 tys. zł i wyższym różnica wyniesie 3 600 zł rocznie na korzyść podatnika.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełWyższy CIT i niższy limit ryczałtu
Nowela podnosi daninę solidarnościową z 4 do 5 proc. Według danych za 2024 rok płaci ją 39 tys. osób o najwyższych dochodach. Firmy, których przychody w poprzednim roku przekroczyły 50 mln euro, zapłacą CIT 22 proc. zamiast 19 proc.
Zmiany czekają też ryczałtowców. Limit przychodów, który pozwala wybrać ryczałt, spada z 2 mln euro do 250 tys. euro. Nadwyżkę przychodów ponad 300 tys. euro w ciągu roku opodatkuje stawka 17 proc.
Dlaczego głosowano drugi raz
W październiku Sejm przyjął do pierwszej wersji dwie poprawki: o corocznej waloryzacji progów i o skreśleniu podwyżki CIT. Senat zlikwidował waloryzację i przywrócił podwyżkę CIT, ale ta druga zmiana wzbudziła wątpliwości konstytucyjne, bo izba wyższa nie może wychodzić poza zakres ustawy z Sejmu. Rząd złożył więc nowy, niemal identyczny projekt, a Sejm przyjął go bez zmian.
Posłowie odrzucili kilkanaście poprawek, między innymi te z progami podniesionymi do 180 tys. lub 200 tys. zł i z coroczną waloryzacją. Zgłaszali je Rafał Komarewicz, Ryszard Petru, Sylwester Tułajew, Henryk Kowalczyk z PiS i niezrzeszony Janusz Kowalski.
Co dalej z ustawą
Ustawa trafia do Senatu, który musi zakończyć prace jeszcze w trakcie trwającego posiedzenia, żeby przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Potem potrzebny będzie podpis prezydenta. Karol Nawrocki podpisał niedawno pięć ustaw, w tym umorzenie długów wobec ZUS, ale ta nowela jeszcze na jego biurku nie leży.
Od stycznia czekają nas też inne zmiany w domowych budżetach. Ekonomiści ostrzegali, że po spadku inflacji do 3,5 proc. ten efekt może zniknąć od stycznia, a opłata mocowa na rachunku za prąd, według stawek URE na 2027 rok, dla gospodarstw domowych się nie zmieni.
















