Prezydent USA mówił do dziennikarzy po wylądowaniu w Palm Beach, dokąd poleciał na weekend. „Rosja i Ukraina, po raz pierwszy, myślę, chcą się dogadać. Mamy spotkania. Miałem dziś rozmowy telefoniczne. Jutro będę rozmawiał” powiedział Trump. Dodał, że w piątek poczyniono duże postępy.
Według prezydenta będzie to „bardzo duże porozumienie”, które „obejmie całą Europę”. Szczegółów nie podał.
Rozmowy w Brukseli i Waszyngtonie
W czwartek wieczorem Trump spotkał się w Białym Domu z Kiriłem Dmitriewem, wysokim rosyjskim urzędnikiem i wysłannikiem Władimira Putina, podała „Rzeczpospolita”. Kilka godzin później wysłannik prezydenta Jared Kushner napisał, że USA przeprowadziły w Brukseli „owocne i merytoryczne” rozmowy z Ukrainą, NATO i partnerami europejskimi o gwarancjach bezpieczeństwa dla Kijowa.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełW piątek członek ukraińskiego zespołu negocjacyjnego Dawyd Arachamija ocenił w Waszyngtonie, że amerykańscy negocjatorzy odchodzą od „nierozwiązywalnej” kwestii Donbasu. Chcą spojrzeć na szerszą, powojenną architekturę bezpieczeństwa w Europie, by zachęcić Rosję do ustępstw. Plan Steve’a Witkoffa i Kushnera ma być omawiany we wtorek w Abu Zabi podczas rozmów trójstronnych.
Europa: najpierw rozejm
Europejskie stolice reagują nerwowo. Rzecznik Komisji Europejskiej powiedział w piątek, że to Unia powinna decydować w sprawach, które dotyczą jej bezpieczeństwa. Jeden z europejskich urzędników, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, określił wpis Kushnera jako „całkowite zaskoczenie” i zapewnił, że nie ma mowy o zmianach w NATO.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, po spotkaniu z szefem MSZ Ukrainy i szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas, wskazał właściwą kolejność. „Najpierw ma być zawieszenie broni, następnie rozmowy o trwałym pokoju”, a dopiero potem rozmowy o architekturze bezpieczeństwa i kontroli zbrojeń.
Wojna trwa mimo rozmów
Rozmowy toczą się, choć walki nie ustały. Pod koniec października dron zabił 13 osób na dworcu w Dnieprze. Wtedy też w centrum uwagi był lokalny rozejm: ewakuacja okupowanych Ołeszek po rozejmie, za którym stała Melania Trump.
Dla Polski kluczowe będzie, czy porozumienie zostanie uzgodnione z Europą i czy zachowa obecność NATO na wschodniej flance. Wyniki wtorkowych rozmów w Abu Zabi pokażą, czy zapowiedzi Trumpa mają pokrycie.
















