S&P Global Ratings poinformowała o decyzji w piątek 6 listopada po zamknięciu rynków. Długoterminowy rating Polski w walucie obcej został utrzymany na poziomie A-, natomiast w walucie krajowej obniżono go z A do A-. Perspektywy obu ratingów zmieniono ze stabilnej na negatywną.
Negatywna perspektywa oznacza, że w kolejnych kwartałach agencja może rating obniżyć. Zrobi to, jeśli deficyt i dług będą utrzymywać się na wysokim poziomie.
Co S&P zarzuca polskim finansom
Agencja przypomina, że sytuacja budżetowa Polski pozostanie w najbliższych latach wyjątkowo słaba. Prognozuje, że średni deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych przekroczy 6 proc. PKB, a dług netto sięgnie około 70 proc. PKB pod koniec dekady. Ministerstwo Finansów, cytując prognozy S&P, podało, że w 2025 roku dług netto wynosił 53 proc. PKB.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełW komunikacie agencja zwraca też uwagę na polaryzację polityczną, która utrudnia konsolidację budżetu. Jednocześnie podkreśla siłę gospodarki: w latach 2027 do 2029 realny wzrost PKB ma wynosić średnio około 3 proc. rocznie.
Rząd i opozycja o decyzji
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański napisał na platformie X, że za obniżenie perspektywy odpowiada prezydent. Powołał się na fragment uzasadnienia S&P, według którego rząd Donalda Tuska napotyka ograniczenia w realizacji planów i konsolidacji finansów z powodu wet prezydenta Karola Nawrockiego. „Pomimo prezydenckich wet będziemy kontynuować działania wzmacniające finanse państwa” zapowiedział Domański.
Z kolei były premier Mateusz Morawiecki, lider stowarzyszenia Rozwój Plus, odpowiedział wpisem na X: „Efekt Tuska. To można zakończyć, wniosek o wotum nieufności jest w Sejmie”. Ocena agencji wpisuje się w spór polityczny, który uderzał w nastroje inwestorów na GPW jeszcze przed piątkową decyzją.
Co dalej z ratingiem
S&P dołączyła do pozostałych agencji z „wielkiej trójki”. Fitch i Moody’s obniżyły perspektywę polskiego ratingu już ponad rok temu, a Moody’s w wrześniu tego roku obniżyła sam rating, podał „Rzeczpospolita”.
Agencja może obniżyć rating, jeśli trwałe nierównowagi fiskalne obniżą zaufanie inwestorów albo podniosą koszty pożyczek. Powodem może być też eskalacja wojny w Ukrainie. Wrócić do perspektywy stabilnej mogłaby, gdyby rząd trwale i wyraźnie ograniczył deficyty.
Wcześniej w tym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej obradowała nad stopami procentowymi, a na politycznym zapleczu trwa też spór o Trybunał, który opisaliśmy w tekście o tym, jak Kosiniak-Kamysz zapowiedział nowy skład Trybunału.
















