Projekt ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2027 roku zakłada cenę maksymalną dla odbiorców chronionych. Chodzi o gospodarstwa domowe oraz podmioty, które realizują ważne zadania publiczne. Założenia opublikowano w piątek 6 listopada w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów.
Poziom limitu ma wynikać z taryfy zatwierdzonej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dla sprzedawcy z urzędu w 2026 roku. Resort nie podał jednak konkretnej stawki, jaką płaciliby odbiorcy.
Dlaczego rząd chce limitu na gaz
Ministerstwo wskazuje na rosnące ceny gazu na światowych rynkach, wynikające z działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Szczególnym ryzykiem są zakłócenia w transporcie skroplonego gazu LNG przez Cieśninę Ormuz. Napięcie w tym rejonie rosło też wcześniej, gdy łódź podczepiła ładunki do tankowca w Ormuzie, a ropa Brent zdrożała.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełW pierwszych tygodniach października ceny na holenderskim rynku TTF, punkcie odniesienia dla Europy, wynosiły średnio około 85 euro za megawatogodzinę. To ponad dwa razy więcej niż przed kryzysem, wynika z założeń projektu. Kontrakty na czwarty kwartał 2026 roku i na 2027 rok pokazują, że rynek spodziewa się dalszych napięć.
Kto za to zapłaci
Firmy obracające gazem, które będą rozliczać odbiorców po cenie maksymalnej, dostaną rekompensaty. Część pieniędzy na ten cel ma pochodzić z daniny ograniczającej zyski nadzwyczajne części sprzedawców, napisał Business Insider. Projekt nie zakłada więc, że cały koszt poniosą wyłącznie firmy.
Osłony dla odbiorców gazu zapowiadali w ostatnich tygodniach minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz minister energii Miłosz Motyka. Rozwiązania mają być czasowe i obowiązywać tylko w 2027 roku.
Co to znaczy dla rachunków
Dla domowych budżetów najważniejsza jest przewidywalność kosztów. Resort tłumaczy, że limit ma ograniczyć ryzyko bezpośredniego przeniesienia hurtowych podwyżek na odbiorców chronionych.
Rachunki za energię zależą od wielu pozycji. W przypadku prądu opłata mocowa na rachunku w 2027 roku dla gospodarstw domowych nie spadnie. Do tego dochodzi inflacja: spadek inflacji do 3,5 proc. może być chwilowy, bo od stycznia część efektów może zniknąć.
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to czwarty kwartał 2026 roku. Potem ustawa musi przejść drogę parlamentarną, więc ostateczny kształt limitu, w tym jego wysokość, wciąż może się zmienić.
















