2 euro, czyli blisko 9 zł. Tyle od niedzieli 1 listopada wynosi nowa unijna opłata manipulacyjna za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym paczki, która trafia do klienta w Unii Europejskiej spoza jej granic. Dochodzi ona do cła w wysokości 3 euro od pozycji, które obowiązuje od początku lipca.
Opłata obowiązuje we wszystkich państwach członkowskich. Jej wysokość ustaliła Komisja Europejska, a podstawą są przepisy nowego unijnego Kodeksu celnego. W Polsce pobiera ją Krajowa Administracja Skarbowa. Jak podaje tvn24.pl, najbardziej odczują ją klienci zamawiający towary w serwisach takich jak Shein, Temu czy AliExpress.
Liczy się pozycja, nie cała paczka
Szef KAS i wiceminister finansów Marcin Łoboda wyjaśnił, cytowany przez PAP, że opłata wynosi 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym i będzie pobierana na podobnych zasadach jak tymczasowe cło na przesyłki o wartości do 150 euro. Pozycja odpowiada osobnej kategorii towaru. Paczka z kilkoma różnymi rzeczami może więc oznaczać kilka opłat.
Organy celne pobierają opłatę od tego, kto składa zgłoszenie celne. Jak relacjonuje portalsamorzadowy.pl, szef KAS liczy się jednak z tym, że koszt może przełożyć się na ceny zakupów. Pieniądze mają pokryć wydatki na analizę ryzyka, kontrolę i obsługę celną przesyłek. Do tego, jak przypomina firma doradcza RSM, nadal dochodzi VAT należny przy imporcie.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł| Liczba pozycji w zgłoszeniu | Cło | Opłata manipulacyjna | Razem bez VAT |
|---|---|---|---|
| 1 pozycja | 3 euro | 2 euro | 5 euro, ok. 22 zł |
| 2 pozycje | 6 euro | 4 euro | 10 euro, ok. 44 zł |
| 3 pozycje | 9 euro | 6 euro | 15 euro, ok. 66 zł |
Źródło: KAS, Komisja Europejska; wyliczenia redakcji przy kursie ok. 4,40 zł za euro, przesyłki o wartości do 150 euro
Po lipcowym cle paczek ubyło o połowę
Unia już raz podniosła koszt tanich zakupów spoza Wspólnoty. Od lipca zniknęło zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro, czyli około 660 zł. Według KAS liczba zgłoszeń celnych takich paczek w Polsce spadła od tego czasu o około 50 proc., a liczba pozycji towarowych nawet o około 75 proc.
| Wskaźnik w Polsce | Spadek od lipca 2026 |
|---|---|
| Zgłoszenia celne paczek | ok. 50 proc. |
| Pozycje towarowe | ok. 75 proc. |
Źródło: KAS
Skala wcześniejszego napływu była ogromna. W 2025 roku w Polsce dopuszczono do obrotu ponad 26 mln przesyłek spoza Unii, w których znalazło się prawie 130 mln różnych kategorii towarów. Podobny trend widać w całej Wspólnocie. W krajach, do których trafiało najwięcej takich paczek, jak Holandia i Belgia, import przesyłek o wartości do 150 euro spadł o blisko 50 proc.
Szef KAS przekazał: „KE informuje, że poziom obrotu e-commerce spadł znacznie od 1 lipca”. Nowa opłata ma ten efekt pogłębić. „Unijna opłata manipulacyjna zapewne jeszcze obniży napływ przesyłek, za to przyniesie dodatkowe wpłaty do budżetu” ocenił szef KAS.
Obowiązki przejdą na platformy sprzedażowe
Opłata to część większej reformy. Nowy Kodeks celny wszedł w życie 20 września 2026 r., ale większość jego przepisów zacznie obowiązywać dopiero 21 września 2027 r. Pełne wdrożenie zmian ma potrwać do 2034 roku.
Reforma przenosi znaczną część obowiązków celnych na sprzedawców na odległość i platformy internetowe. To one mają rozliczać należności i dbać o to, by towary spełniały unijne wymogi. „Podmioty te będą odpowiedzialne za przekazywanie danych organom celnym” wyjaśnił Łoboda. „Z perspektywy konsumentów najważniejsze zmiany będą dotyczyć zakupów internetowych towarów spoza UE” zaznaczył szef KAS.
Zdjęcie: WrS.tm.pl, Wikimedia Commons, domena publiczna
















