Włoski śmigłowiec wojskowy CH-47 Chinook rozbił się w czwartek 29 października po południu w Bośni i Hercegowinie. Maszyna należała do unijnej misji EUFOR i według dowództwa wykonywała rutynowy lot szkoleniowy.
Do katastrofy doszło w okolicy wsi Gorice w dystrykcie Brczko, około 180 km na północny wschód od Sarajewa. To kolejna tragedia w Europie w tym tygodniu, po tym jak w zderzeniu pociągów pod Toledo zginęło 69 osób.
Cztery ofiary, 11 rannych
Na pokładzie było 15 osób, wszyscy z Włoch. Trzy zginęły na miejscu, czwarta zmarła w szpitalu w Brczku. Według włoskiego ministerstwa obrony ofiary to dwóch żołnierzy i dwoje wolontariuszy Czerwonego Krzyża.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł„Do naszego szpitala przywieziono dwanaście osób. Niestety czwarta osoba zmarła w wyniku obrażeń”, powiedział rzecznik szpitala Salih Ibrahimbegović.
EUFOR podał, że 11 rannych jest w stanie stabilnym. W wypadku nie ucierpieli cywile, nie zostały też zniszczone żadne budynki ani pojazdy. Burmistrz dystryktu Brczko Siniša Milić przekazał, że wszyscy ranni trafili do miejscowego szpitala, a jedna osoba była w stanie krytycznym.
„W wyniku katastrofy kilku członków personelu EUFOR tragicznie straciło życie, a inni zostali poważnie ranni”, przekazało dowództwo misji w komunikacie.
Włochy w żałobie
Minister obrony Włoch Guido Crosetto mówił o „ogromnym smutku” i złożył kondolencje rodzinom zmarłych. Ministerstwo obrony Bośni i Hercegowiny wstrzymało się z komentarzem do czasu uzyskania dokładnych informacji o stanie rannych.
Przyczyna katastrofy nie jest znana. EUFOR zapowiedział „pełne i dokładne dochodzenie” i zaapelował, by nie powielać niesprawdzonych informacji.
Czym jest misja EUFOR
Misja EUFOR Althea działa w Bośni i Hercegowinie od 2004 roku, kiedy przejęła zadania od sił NATO. Liczy od 1000 do 1500 żołnierzy i działa na podstawie mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Pilnuje wojskowej części porozumienia z Dayton, które zakończyło wojnę z lat 1992 do 1995.
Unia i NATO wzmacniają w tym czasie obronę także na wschodzie kontynentu, gdzie Estonia zbuduje około 150 bunkrów przy granicy z Rosją.
















