O staraniach o pieniądze na ogólnopolski czek turystyczny poinformowała w Białowieży prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Magdalena Krucz. Mówiła o tym na konferencji przed forum „Podlaskie, dobry kierunek dla turystyki”. Trwają prace nad budżetem w Sejmie, a posłowie z komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki zawnioskowali o 24 mln zł dla resortu.
Plan zakłada, że każdy z regionów dostałby po 1,5 mln zł. Drugie tyle dołożyłyby samorządy województw. Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś mówił już wcześniej, że na czeki w 16 województwach potrzeba właśnie 24 mln zł z budżetu państwa. Pieniądze miałyby być wydawane poza głównym sezonem.
Skala wydatku jest niewielka, ale w tle trwa szersza dyskusja o finansach państwa. Agencja S&P niedawno obniżyła perspektywę ratingu Polski do negatywnej z powodu długu i deficytu, a posłowie liczą każdą złotówkę w projekcie budżetu. Wcześniej Sejm uchwalił nowe progi PIT od 2027 roku, które też wpłyną na dochody państwa.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełResort musi więc przekonać parlament, że dopłaty do wypoczynku wspierają regiony, które po sezonie mają mniej gości.
Jak działa czek dziś
Obecna edycja trwa od września do końca listopada 2026 roku. Obejmuje cztery regiony: warmińsko-mazurski, podlaski, lubelski i podkarpacki. Dopłata do noclegu wynosi 300 zł.
Każdy z tych regionów dostał z ministerstwa po 1,5 mln zł na dopłaty dla seniorów i posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Samorządy wojewódzkie dołożyły drugie tyle, a z czeku mogą korzystać także turyści indywidualni.
„Fantastyczny instrument”
Prezes Krucz oceniła, że program cieszy się ogromnym zainteresowaniem. „To tylko świadczy o tym, że Polacy chcą zwiedzać Polskę, odwiedzać regiony Polski Wschodniej”, powiedziała. Nazwała czek „fantastycznym instrumentem” wsparcia.
Nie ma jeszcze danych, ile osób faktycznie zrealizowało pobrane czeki. Wiadomo, że nie wszyscy, którym udało się je zdobyć, potem przyjeżdżają do regionów.
Co dalej
Po zakończeniu obecnej edycji POT planuje rozmowy z regionalnymi organizacjami turystycznymi o zmianach w programie. Prezes Krucz wskazała, że czeki mogłyby trafić do obiektów najbardziej dotkniętych spadkiem liczby turystów w Polsce Wschodniej, ale zaznaczyła, że branża chyba nie jest jeszcze gotowa na takie rozwiązania. O tym, czy czek obejmie cały kraj, zdecyduje ostateczny kształt budżetu na 2027 rok.
















