Polka przystępowała do czwartkowego meczu, rozpoczętego o 13:25 czasu polskiego, po zwycięstwie w pierwszej rundzie nad Anastasiją Zacharową 7:6(6), 6:4. Tym razem trafiła jednak na rywalkę w znakomitej formie. Pierwszy set trwał 36 minut i zakończył się wynikiem 6:2 dla Austriaczki, a drugi przebiegł według bardzo podobnego scenariusza.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełSerwis nie wystarczył
Linette posłała dziewięć asów, o cztery więcej od rywalki, ale to nie wystarczyło. Kluczowa okazała się gra Tagger przy drugim podaniu, gdzie Austriaczka była wyraźnie lepsza. Polka walczyła, ale według Interii w wielu fragmentach „była tłem” dla rozpędzonej rywalki i nie zdołała odwrócić losów spotkania i po 67 minutach musiała pogratulować przeciwniczce awansu.
Rywalka z rekordem
Tagger to jedna z najciekawszych postaci tego turnieju. W pierwszej rundzie 18-latka pokonała 46-letnią Venus Williams również 6:2, 6:2, w meczu z największą różnicą wieku między rywalkami w historii touru WTA, wynoszącą 28 lat. Mecz z Amerykanką trwał nieco ponad godzinę; Tagger posłała 29 piłek wygrywających przy siedmiu rywalki, a notowana na 599. miejscu Williams nie wywalczyła ani jednego break pointa. Austriaczka zajmuje 57. miejsce w rankingu, a w lipcu wygrała turniej WTA 250 w Pradze. W ćwierćfinale zmierzy się z Chinką Han Shi, notowaną na 162. pozycji.
Co dalej z Linette
34-letnia Polka nie zwalnia tempa. Jej najbliższym przystankiem będzie turniej w indyjskim Chennai na kortach twardych, który startuje 2 listopada. Od 16 listopada Linette ma zagrać na mączce w chilijskiej Colinie, a w planach jest także Buenos Aires. W czerwcu Polka była 48. w rankingu WTA i, jak ocenia Interia, jej miejsce w pierwszej setce nie jest obecnie zagrożone.

