Spotkanie drugiej rundy Swiss Indoors Basel rozegrano w środę wieczorem. Hurkacz, rozstawiony w turnieju z numerem 10, zaczął bardzo dobrze. Przełamał rywala na 4:2 i pewnie wygrał pierwszego seta 6:3. Rune odpowiedział jednak tym samym wynikiem w drugiej partii i o awansie musiała zdecydować trzecia.
Dramatyczna końcówka
W tie-breaku trzeciego seta Duńczyk prowadził już 4:1, ale Hurkacz zdołał wyrównać na 5:5. Rune miał pierwszą piłkę meczową, którą zmarnował błędem przy returnie. Chwilę później to Polak stanął przed szansą na zakończenie meczu, ale po ataku przy siatce stracił punkt. Rywal wykorzystał to bezlitośnie i ostatecznie wygrał tie-break 9:7. Całe spotkanie trwało 1 godzinę i 58 minut.
Po ostatniej wymianie Hurkacz rzucił się jeszcze do piłki i zdołał jej dosięgnąć rakietą, ale nie utrzymał jej w korcie. Zdenerwowany wyrzucił rakietę w górę; ta spadła w pobliżu krzesła sędziowskiego i band. Nikt nie ucierpiał.
Chcesz częściej widzieć Dziś w Polsce w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełRune wraca po kontuzji
Dla Rune to cenne zwycięstwo. Duńczyk dopiero niedawno wrócił na kort po zerwaniu ścięgna Achillesa, którego doznał w październiku 2025 roku. W Bazylei zagra w swoim pierwszym ćwierćfinale w tym sezonie, a jego rywalem w piątek będzie Valentin Vacherot z Monako lub rozstawiony z numerem trzecim Hiszpan Rafael Jodar. Z Hurkaczem wygrał już wcześniej, w 2022 roku w paryskim turnieju Masters. Jak wylicza Interia, po tym zwycięstwie Duńczyk awansuje w rankingu co najmniej na 432. miejsce, a triumf w Bazylei mógłby go zbliżyć do pierwszej setki.
Turniej w Bazylei, rozgrywany na kortach twardych w hali, ma pulę nagród 2,584 mln euro. Zwycięzca otrzyma 500 punktów rankingowych i około 483 tys. euro. Hurkacz, niegdyś czwarty tenisista świata, zajmuje obecnie 28. miejsce w rankingu ATP.

